2018
2017
2016
2015
Tort w stylu angielskim Jednorożec
Któż nie lubi tęczowych jednorożców, no właśnie.
Abstrahując od aury szczęśliwości, którą roztaczają, to wszystkim spełnionym marzeniom nikt nie zaprzeczy. No i oczywiście są piękne.
Prawda jest jednak taka, że nie da się już dłużej ukryć naszej dramatycznej, pogodowej sytuacji, i biorąc pod uwagę marne doświadczenia z wiosną, tej jesieni, przyda się każda pomoc.
Może przywoła ją tęcza?

Na początku było marzenie, jak się pewnie domyślacie, wielkie, różowe marzenie małej dziewczynki o tęczowym torcie w kształcie jednorożca. Marzenie tak wyraźne, że aż przelała je na papier.
Nigdy nie dostałam takiego projektu, choć zrobiłam ich już w życiu sporo, spójrzcie tylko na każdy najdrobniejszy szczegół, każdy detal - magnifique.

projekt tortu

Projekt okazał się być jednak niewystarczający dla wymaganej liczby osób, postanowiłam więc zbudować go nie z jednej, a z dwóch ciastowych tęczy - jedna na drugiej i choć z zewnątrz wygląda na jednolity ma wewnątrz ukryte piętro.

tęczowe wnętrze tortu

cukrowe kwiaty

Tort może wydawać się nieco pracochłonny, bo wymaga upieczenia jednego biszkoptu w każdym z tęczowych kolorów, ale, kiedy już wpadnie się w tęczowy wir, ilość placków przestaje mieć znaczenie. ;)

W tortownicy o średnicy 20 cm, z połowy składników i odrobiny barwnika spożywczego upiekłam biszkopt waniliowy, w sumie potrzebuję ich sześć.
Jak to sześć? (krzyczy moja córuś spoza planu) Przecież tęcza ma siedem kolorów. Pamiętam to dokładnie z angielskiej piosenki z baaardzo wczesnego etapu mojego życia: red, orange, yellow and green, blue, indigo and violet. Siedem !
OK, przyznaję opuściłam jedną warstwę celowo, bo 7 nawet bardzo cienkich biszkoptów + sześć warstw kremu to zbyt dużo na tortowe piętro. Padło na indigo.
Każdy z biszkoptów precyzyjnie przecięłam na dwie warstwy i rozdzieliłam na dwa stosiki, nucąc przy tym rzeczoną dziecięcą piosenkę i już dwie ciastowe tęcze gotowe.
oba torty złożyłam na oddzielnych podkładkach: jeden na grubszej, będącej spodem tortu, a drugi na cieńszej, która stanowi ukryte piętro, nasączając je ponczem cytrynowym i przekładając kremem mascarpone. Na każdej warstwie kremu rozłożyłam nieco kremu lemon curd.
Po kilku godzinach chłodzenia tortu w lodówce, całość obłożyłam kremem maślanym i ponownie schłodziłam.

Tort okryłam razem z podkładką białym lukrem plastycznym, a następnie ułożyłam na powierzchni kaskady drobnych, białych kwiatów z perłowymi środkami.
Kolejnym etapem było umieszczenie złotego rogu, uszu i ręcznie wymodelowanych, przymkniętych oczu.

róg jednorożca

W końcu przyszedł czas na tęczową grzywę z bezy włoskiej.

tort w stylu angielskim jednorożec

Uformowałam ją za pomocą szprycy i bezy zabarwionej na sześć kolorów. Jak? Każdy krok pokazałam w poniższym filmowym tutorialu.

tort dla dziewczynki jednorożec

No i nadszedł w końcu czas na życzenie :)

tort tęczowy

zapraszam na film.



Może w końcu rozwieją się słoty i przyjdzie w kwiecie ubrana, w końcu majówka za progiem :)
Wiosno czekamy !

Kawał ciacha / Piece a Cake
Tagi:dla dzieci,lemon curd
 
 
Beza włoska

Beza włoska powstaje poprzez zaparzenie białek gorącym syropem cukrowym. Kojarzycie z dzieciństwa "ciepłe lody? Właśnie tak powstają.



Przepis na bezę włoską


Składniki:

4 białka
300 g cukru
60 ml wody

1. Przed rozbiciem jajka sterylizujemy, albo parzymy gorącą wodą, gorący syrop wprawdzie zaparzy białka, ale wolę mieć pewność.
2. Z wody i cukru gotujemy syrop, natężenie grzania nie może być zbyt duże, gdyż cukier się przypali i syrop ściemnieje. Dzieje się tak też, kiedy cukier nie jest wystarczająco czysty ( różnie to wyglądało z różnymi firmami, ale z wszystkich, które przetestowałam tylko Diamand nigdy się nie przypalił ) Kiedy syrop zaczyna się gotować kontrolujemy jego temperaturę termometrem cukierniczym, jest gotowy, kiedy osiągnie temperaturę 115-120°C
3. Białka zaczynamy ubijać, na średnich obrotach, kiedy syrop ma ok.110°C i jak tylko osiągnie wymaganą temperaturę wlewamy go cienkim strumieniem do ubijanych białek.
4. Następnie zwiększamy obroty miksera na maksimum i ubijamy jeszcze około 10 minut - beza powinna być gęsta i lśniąca, a pojemnik zupełnie chłodny.
5. Bezę można barwic barwnikami spożywczymi w proszku, żelu lub paście, barwnik w płynie może ją rozrzedzić.

Grzywa jednorożca - barwiona beza włoska

Beza włoska nie wymaga suszenia, za to można efektownie przypalić ją palnikiem cukierniczym.